- A czy
ty w ogóle tam wrócisz, to zupełnie inna kwestia. Na moment ich spojrzenia się spotkały. - Dokończysz tego, co już zaczęłaś? - spytał Luke, wskazując na swój rozbity statek. Dziewczyna zaśmiała się ironicznie. - Słuchaj, chłoptasiu, to ty ściągnąłeś nas na ziemię, a nie ja. Mój jedyny błąd polegał na tym, że byłam na tyle głupia, by się trzymać zbyt blisko ciebie. Postaw walizkę i ściągnij stamtąd swojego robota. Skywalker usłuchał. Nim postawił Artoo na ziemię, Mara już zdążyła otworzyć zestaw ratunkowy i jedną ręką szukała czegoś w środku. - Nie ruszaj się - rzuciła ostro. - I trzymaj ręce przed sobą. Przechyliła głowę na bok i przez chwilę jakby nasłuchiwała w milczeniu. Za moment Luke usłyszał z oddali zbliżający się statek. - No, chyba już mamy transport powrotny - zauważyła Mara.
Menu
- Główna
- - A czy
- - Weź swojego
- Ale ona biegła
- Mara położyła
- Z dala od
- W odpowiedzi na
- - UsiÄ…dziemy -
- Przez kilka minut
- - Na przykład
- - Może tak,
- Śniłam o niej,
- Cokolwiek to jednak
- - Ale nadajnik
- Do chwili
- Mara obrzuciła Artoo
- Macie przecież jakichś
- - Ja to
- - Przynajmniej teraz
- - A co
- - Jeśli nie
- - To także
- - Niszczyciel gwiezdny
- Oczy przemytnika nieco
- - Wypatruj drzwi
- Han podszedł do
- - Solo jeszcze
- Mniej więcej w
- - Równie zadziwiające
- - Może wcale
- - Już kiedyś
- Mapa strony