- A czy

ty w ogóle tam wrócisz, to zupełnie inna kwestia. Na moment ich spojrzenia się spotkały. - Dokończysz tego, co już zaczęłaś? - spytał Luke, wskazując na swój rozbity statek. Dziewczyna zaśmiała się ironicznie. - Słuchaj, chłoptasiu, to ty ściągnąłeś nas na ziemię, a nie ja. Mój jedyny błąd polegał na tym, że byłam na tyle głupia, by się trzymać zbyt blisko ciebie. Postaw walizkę i ściągnij stamtąd swojego robota. Skywalker usłuchał. Nim postawił Artoo na ziemię, Mara już zdążyła otworzyć zestaw ratunkowy i jedną ręką szukała czegoś w środku. - Nie ruszaj się - rzuciła ostro. - I trzymaj ręce przed sobą. Przechyliła głowę na bok i przez chwilę jakby nasłuchiwała w milczeniu. Za moment Luke usłyszał z oddali zbliżający się statek. - No, chyba już mamy transport powrotny - zauważyła Mara.

Menu