- Może tak,

a może nie - ucięła krótko. - Tutejsza roślinność ogranicza zasięg działania czujników niemal do zera. - Zawsze to jednak pewniejsze niż nasze oczy. A poza tym Artoo będzie mógł stać na warcie, gdy my będziemy spali. - My? - spytała, unosząc lekko brwi. - My - powtórzył Jedi. - Nie sądzę, by chciał cię chronić, jeśli mnie tam nie będzie. - Nic z tego - odparła Mara, potrząsając głową i unosząc blaster. - Mogę się obyć bez niego. A już na pewno nie potrzebuję ciebie. Luke poczuł ucisk w gardle. - Czy jesteś pewna, że emocje nie biorą w tobie góry nad zdrowym rozsądkiem? - spytał. Wydawało mu się, że jej oczy nie mogą przybrać jeszcze bardziej bezwzględnego wyrazu. Ale się mylił. - Słuchaj, Skywalker - powiedziała ledwo słyszalnym szeptem. - Już od dawna chcę cię zabić. Przez prawie cały ten pierwszy rok śniłam o twojej śmierci każdej nocy.

Menu