Cokolwiek to jednak

było, nie okazało się wystarczające silne. - Niemal żałuję, że nie mogę tego jeszcze trochę odwlec - stwierdziła lodowatym tonem, unosząc broń. - Ale nie mam czasu. Luke patrzył prosto w lufę blastera, gorączkowo szukając w myślach jakiegoś rozwiązania... - Poczekaj chwilę - odezwał się nagle. - Mówiłaś, że chciałabyś się dowiedzieć, co Karrde powiedział przybyszom z Imperium. A jeśli by mi się udało zapewnić bezpieczny kontakt z nim? Lufa blastera poruszyła się nieznacznie. - Jak? - spytała podejrzliwie. Jedi skinął głową w stronę walizeczki z zestawem ratunkowym. - Czy ten komunikator ma dostateczny zasięg, by przesłać wiadomość do bazy? To znaczy bez połączenia satelitarnego, ani bez wzmocnienia? - Jest tam sonda balonowa, która może unieść antenę na tyle wysoko, by pokonać tłumiące oddziaływanie lasu - odparła, wciąż patrząc na niego podejrzliwie.

Menu