- Niszczyciel gwiezdny

wciąż krąży po orbicie. Startując teraz, sami się prosicie, by was zestrzelił. - “Sokół” już nieraz umykał niszczycielom gwiezdnym - zauważył Solo. Karrde miał jednak rację... A fakt, że nie wydał ich w ręce Imperium, oznaczał, iż można mu zaufać; przynajmniej na razie. Z drugiej strony, jeśli tu zostaną... - Ale sądzę, że nie zaszkodzi, jeśli zostaniemy tu chwilę dłużej - przyznał. - Dobrze, a zatem dokończmy obiad. - Doskonale - stwierdził przemytnik. - Za kilka minut jedzenie znów będzie na stole. - Kazał pan wszystko uprzątnąć? - spytał Lando. - Wszystko, co mogłoby sugerować, że mieliśmy gości - odparł Karrde. - Wielki admirał jest niezwykle spostrzegawczy i nie sądzę, by nie wiedział, ilu z moich współ- pracowników jest obecnie w bazie. - Zanim pan wszystko przygotuje, chciałbym pójść na statek i sprawdzić parę rzeczy - oznajmił Han.

Menu