- Wypatruj drzwi
z zamkiem - polecił Lando, gdy znaleźli się między magazynami. - Stałym albo prowizorycznym. - Dobra. - Han starał się przebić wzrokiem ciemność. - Może sprawdzimy ten magazyn z dwojgiem drzwi. - W porządku. Chodź, zajrzymy do środka. Drzwi po lewej stronie rzeczywiście miały zamek. Tyle że nie nadawał się obecnie do użytku. - Ktoś go przestrzelił - stwierdził Calrissian, wkładając do środka palec. - Dziwne. - Może ten więzień miał przyjaciół - podsunął Solo, rozglądając się dokoła. Nigdzie nie było żywej duszy. - Wejdźmy do środka. Wślizgnęli się do magazynu i zamknęli drzwi, a dopiero potem zapalili światło. Pomieszczenie było do połowy zastawione pudłami. Większość z nich złożono po prawej stronie przy ścianie, ale w jednym miejscu pozostawiono do niej dostęp.
Menu
- Główna
- - A czy
- - Weź swojego
- Ale ona biegła
- Mara położyła
- Z dala od
- W odpowiedzi na
- - UsiÄ…dziemy -
- Przez kilka minut
- - Na przykład
- - Może tak,
- Śniłam o niej,
- Cokolwiek to jednak
- - Ale nadajnik
- Do chwili
- Mara obrzuciła Artoo
- Macie przecież jakichś
- - Ja to
- - Przynajmniej teraz
- - A co
- - Jeśli nie
- - To także
- - Niszczyciel gwiezdny
- Oczy przemytnika nieco
- - Wypatruj drzwi
- Han podszedł do
- - Solo jeszcze
- Mniej więcej w
- - Równie zadziwiające
- - Może wcale
- - Już kiedyś
- Mapa strony