Han podszedł do

tego miejsca, by je dokładnie obejrzeć. - No, no - mruknął, oglądając oderwaną z gniazdka płytkę i wystające przez dziurę kable. - Ktoś tu nieźle majstrował. - Tutaj też - rzucił stojący za nim Lando. - Chodź, zobacz. Calrissian klęczał tuż przy drzwiach, oglądając uważnie odsłonięty mechanizm zamka. Podobnie jak na zewnątrz, część okrywającej go płytki była odstrzelona. - To musiał być jeden, ale niezwykle celny strzał - stwierdził Han, podchodząc bliżej. - To nie strzał otworzył te drzwi - sprostował Lando, potrząsając głową. - Cała wewnętrzna część mechanizmu jest prawie nietknięta. - Odciągnął nieco pokrywę i dotknął palcami tkwiących w środku elementów elektronicznych. - Wygląda na to, że nasz tajemniczy więzień manipulował przy zamku. - Jestem ciekaw, jak mu się udało go otworzyć.

Menu