- Może wcale

nie będziemy musieli jej kupować - stwierdził Lando, stając za plecami Karrde'a. Mężczyzna odwrócił się raptownie. - A, to pan - powiedział na widok Calrissiana. - Zapewne oglądał pan drugą część magazynu? - Tak, nigdy nie rozstajemy się na długo - zapewnił go Han. - Lando, znalazłeś coś ciekawego? - Tak. To... - Calrissian wyciągnął przed siebie maleńki, czerwony element elektroniczny z kabelkami po obu stronach. - To jest miniaturowe źródło zasilania używane w bardzo wyspecjalizowanych urządzeniach. Nasz więzień podłączył je do sterownika zamka po tym, jak oryginalne źródło zasilania zostało odcięte. I w ten sposób wydostał się na zewnątrz. - Pokazał mu element z bliska. - Znak firmowy jest mały, ale da się odczytać. Poznajesz? Han przyjrzał się symbolowi. Nie umiał odczytać napisu, ale wydawał mu się on dziwnie znajomy.

Menu