- Już kiedyś
widziałem podobny znak, ale nie pamiętam gdzie. - Widziałeś go podczas wojny - wyjaśnił Lando, wpatrując się jednocześnie w Karrde'a. - To znak Sibha Habadeet. Solo znowu spojrzał na symbol; przebiegł go dziwny dreszcz. Sibha Habadeet to jeden z głównych dostawców miniaturyzowanego sprzętu dla Sojuszu. A jego specjalnością były... - Czy to jest bioelektroniczne źródło zasilania? - Tak - odparł Lando ponuro. - Dokładnie takie, jakie umieszcza się, na przykład, w sztucznej ręce. Han ponownie uniósł blaster i wycelował go prosto w brzuch Karrde'a. - Tutaj trzymali robota - wyjaśnił Calrissianowi. - Na podłodze są zadrapania i wygląda na to, że mógł je zrobić robot typu R2. - Uniósł brwi. - W każdej chwili możesz się włączyć do rozmowy, Karrde. Przemytnik westchnął, a na jego twarzy malowało się jednocześnie poirytowanie i rezygnacja.
Menu
- Główna
- - A czy
- - Weź swojego
- Ale ona biegła
- Mara położyła
- Z dala od
- W odpowiedzi na
- - UsiÄ…dziemy -
- Przez kilka minut
- - Na przykład
- - Może tak,
- Śniłam o niej,
- Cokolwiek to jednak
- - Ale nadajnik
- Do chwili
- Mara obrzuciła Artoo
- Macie przecież jakichś
- - Ja to
- - Przynajmniej teraz
- - A co
- - Jeśli nie
- - To także
- - Niszczyciel gwiezdny
- Oczy przemytnika nieco
- - Wypatruj drzwi
- Han podszedł do
- - Solo jeszcze
- Mniej więcej w
- - Równie zadziwiające
- - Może wcale
- - Już kiedyś
- Mapa strony