- UsiÄ…dziemy -

odparła. Luke skinął głową i opadł na ziemię. - Dziękuję, że nie wydałaś mnie szturmowcom - powiedział. - Daruj sobie te grzeczności - rzuciła krótko Mara, siadając ostrożnie na ziemi i kładąc obok siebie blaster. - Nie łudź się, nie było w tym żadnego altruizmu. Zbliżające się do naszej bazy pojazdy Imperium zapewne nas zauważyły i wysłały oddział, by nas odszukał. Karrde będzie musiał wymyślić jakąś zgrabną historyjkę na temat tego zdarzenia, a ja po prostu nie mogę wpaść im w ręce, nie wiedząc, co im powiedział. - Położyła sobie na kolanach małą, płaską kasetkę i otworzyła ją. - Możesz z nim porozmawiać przez nadajnik - przypomniał jej Skywalker. - Równie dobrze mogłabym od razu skontaktować się z Imperium - powiedziała szyderczo. - Czy wydaje ci się, iż nie mają odpowiedniego sprzętu, by przechwycić moją wiadomość? A teraz lepiej się zamknij; muszę coś zrobić.

Menu