- UsiÄ…dziemy -
odparła. Luke skinął głową i opadł na ziemię. - Dziękuję, że nie wydałaś mnie szturmowcom - powiedział. - Daruj sobie te grzeczności - rzuciła krótko Mara, siadając ostrożnie na ziemi i kładąc obok siebie blaster. - Nie łudź się, nie było w tym żadnego altruizmu. Zbliżające się do naszej bazy pojazdy Imperium zapewne nas zauważyły i wysłały oddział, by nas odszukał. Karrde będzie musiał wymyślić jakąś zgrabną historyjkę na temat tego zdarzenia, a ja po prostu nie mogę wpaść im w ręce, nie wiedząc, co im powiedział. - Położyła sobie na kolanach małą, płaską kasetkę i otworzyła ją. - Możesz z nim porozmawiać przez nadajnik - przypomniał jej Skywalker. - Równie dobrze mogłabym od razu skontaktować się z Imperium - powiedziała szyderczo. - Czy wydaje ci się, iż nie mają odpowiedniego sprzętu, by przechwycić moją wiadomość? A teraz lepiej się zamknij; muszę coś zrobić.
Menu
- Główna
- - A czy
- - Weź swojego
- Ale ona biegła
- Mara położyła
- Z dala od
- W odpowiedzi na
- - UsiÄ…dziemy -
- Przez kilka minut
- - Na przykład
- - Może tak,
- Śniłam o niej,
- Cokolwiek to jednak
- - Ale nadajnik
- Do chwili
- Mara obrzuciła Artoo
- Macie przecież jakichś
- - Ja to
- - Przynajmniej teraz
- - A co
- - Jeśli nie
- - To także
- - Niszczyciel gwiezdny
- Oczy przemytnika nieco
- - Wypatruj drzwi
- Han podszedł do
- - Solo jeszcze
- Mniej więcej w
- - Równie zadziwiające
- - Może wcale
- - Już kiedyś
- Mapa strony